Cała prawda o Trichotillomanii - wyrywanie włosów z głowy

Wszystko na temat nerwicy natręctw. Obsesyjne myśli i zachowania, przyczyny, skutki, pomoc. Napisz swoją historię, i poznaj historie innych zaburzonych.
Awatar użytkownika
K@MIL
Administrator
Posty: 118
Rejestracja: 29 maja 2020, 22:22
Lokalizacja: Kluczbork
Kontakt:

Cała prawda o Trichotillomanii - wyrywanie włosów z głowy

Post autor: K@MIL »

Cała prawda o Trichotillomanii

Coraz więcej mówi się o nerwicach natręctw tj. różne rytuały przy prostych czynnościach, myciu rąk, zamykaniu drzwi. Ale bardzo mało mówi się o Trichotillomanii. Jest to nerwica polegająca na wyrywaniu sobie włosów z ciała, głównie z głowy, rzęs i brwi. Niektórzy nie zdają sobie nawet sprawy z tego, że jego dziecko może na to cierpieć. Dopiero to zauważają, gdy na głowie, bądź innym miejscu są bardzo duże braki włosów. Mimo to nie robią z tym nic. Rówieśnicy takiego dziecka wyśmiewają go, odtrącają, a to ma bardzo zły wpływ na chorobę, a młody człowiek coraz bardziej próbuje ukryć swój problem, zamyka się w sobie, rezygnuje z jakichkolwiek kontaktów ze znajomymi, w dwóch słowach zmienia się. Rodzice nie poznają już swojego dziecka, nie widzą jak ich pociecha pali za sobą mosty, rezygnuje z marzeń. Pewnie wielu z Was zastanawia się skąd ja to mogę wiedzieć. A jednak wiem. Cierpię na tą przypadłość już 7 lat. I po części opisuję swoją historię, ponieważ za mało się o tym mówi. Gdy zachorowałam miałam zaledwie 13 lat, zaczęło się niewinnie od skubania pojedynczych włosków. Nie widziałam w tym nic złego, ale gdybym tylko mogła cofnęłabym czas. Gdyby zaczęto o tym mówić głośno, na pewno wiele osób zmieniłoby nastawienie do Tricho. Wyobraźcie sobie taką sytuację: Cierpicie na TTM, widać znaczne ubytki włosów na waszej głowie i idziecie ulicą przez tłum obcych ludzi. Co drugi człowiek przygląda się Wam, gdzie nie gdzie dziecko woła do rodziców "Ta Pani/Pan jest pół łysy, jaka dziwna fryzura!", a rodzic na to "Nie podchodź, bo się czymś zarazisz!", jakaś starsza Pani patrzy na Ciebie z obrzydzeniem. Czujesz strach, panikę, rozpacz. Chcesz zapaść się pod ziemie ze wstydu. Czujesz wielką złość na Trichotillomanię. Chcesz się od tego w końcu uwolnić, ale po prostu nie możesz, nie potrafisz, nikt nie może Ci pomóc ponieważ nie ma na to lekarstwa. Nieprzyjemna sytuacja, prawda? Ja spotykam się z podobnymi na co dzień, od 7 lat. Gdyby ludzie byli informowani o takich schorzeniach, byliby bardziej wyrozumiali, byłaby całkiem inna reakcja. Uświadamiajmy społeczeństwo, że choroba to nie tylko grypa czy nowotwór. Jest bardzo dużo różnych chorób, mniej czy bardziej dziwnych, smutnych czy przerażających. A jeżeli zauważycie u swojej pociechy lub kogoś znajomego objawy tej choroby, warto pójść do psychologa, szczera rozmowa naprawdę wiele pomoże.
Nerwica Lękowa / https://nerwicalekowa.pl /Nerwica nie wraca. To my wracamy do niej!

Wróć do „Nerwica natręctw - Zaburzenia obsesyjno - kompulsywne”